Matryca z bliska

Matryca makro

Miałem napisać coś na temat wywoływania RAWów. To „się pisze”. W międzyczasie proponuję pokaz slajdów. W sumie, to nie wiem, czy kogoś taki temat zainteresuje, ale mnie bawią takie zabawy. Gdyby nie to, pewnie zarabiałbym na życie w inny sposób.

Otóż dostałem od kolegi matrycę z bliżej nieokreślonego aparatu. Sądząc po napisach jest to CCD, być może z 2005 roku (o ile to na dole to data). Ma najprawdopodobniej rozmiar 1/2.5 cala, a więc mały kompakt. Powyższe zdjęcie zrobiłem moim cyfrakiem – też kompaktem. I to co widać to jest mniej więcej wszystko, co można wycisnąć z niego w kwestii makrofotografii.

To co zrobiłem z tą matrycą, to otworzyłem obudowę (co właściwie widać już powyżej, a jak się kto przyjrzy to zauważy, że w lewym dolnym rogu nawet nieco zarysowałem powierzchnię), a następnie wsadziłem matrycę pod mikroskop. A właściwie pod dwa: mały i duży. Czytaj dalej „Matryca z bliska”