Negatyw. Odcinek 2: ISO

W pierwszym odcinku padło, że proces negatywowy ma to do siebie, że film nie ma jednej określonej kontrastowości, tylko, że można nią sterować poprzez wywołanie. Jest jednak jeden określony sposób wywołania, który jest istotny. To proces zgodny z normą ISO 6:1993. Jest to norma, która określa jak należy mierzyć czułość filmu i jak ją podawać na pudełkach. I właściwie z tego powodu warto sobie prześledzić, co w niej siedzi po to, aby po prostu wiedzieć co oznacza ,,ISO 100” na pudełku.

Wyznaczanie czułości – norma ISO.

Pierwsze co trzeba zrobić to naświetlić i odpowiednio wywołać film. Odpowiednio, czyli do odpowiedniego kontrastu, o czym będzie dalej. Po czym trzeba zmierzyć (densytometrem) krzywą charakterystyczną wywołanego filmu, czyli wyznaczyć wykres Hurtera-Driffielda.

Czułość negatywu jest określona w oparciu o możliwość naświetlenia na negatywie głębokich cieni. A nie półtonów, czy świateł. Cieni. Z wykresu H-D to trzeba odczytać wartość gęstości wynikającej z przezroczystości podłoża oraz zadymienia (DMIN), po czym odczytać dla jakiego naświetlenia gęstość negatywu będzie o 0,1 większa (taką wartość naświetlenia nazwijmy Hm) . To jest nasz punkt czułości i z odczytanej wartości Hm czułość w skali tzw. liniowej (czyli dawne ASA) oblicza się ze wzorku:

S=\frac{0.8}{H_m}

To jeszcze trzeba zaokrąglić do najbliższej standardowej wartości.

To będzie czułość ISO pod warunkiem, że wywołanie było odpowiednie. Norma ISO wcale nie określa czasu wywoływania. Określa za to jaka ma być kontrastowość wywołanego negatywu.

A precyzyjniej, jaka ma być różnica gęstości negatywu przy określonej różnicy ekspozycji. Założenie jest takie, że ktoś, kto weźmie dowolny film i go wywoła zgodnie z normą powinien dostać taką samą kontrastowość obrazu negatywowego.

Wymaganie sformułowane jest w ten sposób: jak wyznaczymy sobie punkt czułości to dla logarytmu z naświetlenia większego o 1,3 (czyli tak naprawdę o 4 1/3 EV) gęstość negatywu ma być jeszcze o 0,8 większa (czyli ma mieć DMIN + 0,9).
Tu chcę podkreślić, że to wcale nie jest tak, że to jest jedyne dobre wywołanie. To jest tylko standard, który mówi na jakiej podstawie większość producentów pisze, że film na czułość np. 100. A wywołać to sobie można dowolnie byle wiedzieć co dadzą jakie zmiany.

Przykład praktyczny

Jak to użyć w praktyce? Bardzo proszę. Jako przykład weźmy na przykład takiego Kodaka T-Max 400, do którego mamy rozrobiony wywoływacz D-76. Ściągamy sobie odpowiedniego zupełnie oficjalnego pdfa i mamy wykresy:

Od razu widać (co już nie dziwi), że wywoływanie jest bardzo, bardzo różne, ale zaczernienie zaczyna się pojawiać mniej więcej w tym samym miejscu – w okolicach log(H) = – 2,7. Również wartości DMIN nie różnią się bardzo, wszystkie są w okolicach 0,2. Zatem gęstość negatywu dla punktu czułości będzie na poziomie Dm=0,3. Aby sprawdzić, który wykres jest najbliżej normy ISO narysujmy sobie prostą, która odpowiada wzrostowi gęstości od 0,3 do 1,1 (czyli o 0,8) przy zwiększeniu ekspozycji o Δlog(H)=1,3:

Oczywiście żadna krzywa nie odpowiada idealnie, ale nachyleniem najbliższa jest krzywa środkowa, odpowiadająca wywoływaniu przez 8 minut. Więc dla niej wyznaczmy czułość.

Jak sobie dopasujemy prostą to odcinka niezaświetlonego to wyjdzie DMIN = 0,2, więc Hm będzie wartością naświetlenia potrzebą do uzyskania gęstości Dm = 0,3. Odczytujemy z wykresu wartość -2,66. Ta wartość to jest log(Hm), czyli aby wyznaczyć samo Hm musimy podnieść 10 do potęgi -2,66:

H_m = 10^{-2.66} = 0,0021877616 \, lux \cdot s

Podstawiamy to do wzorku na czułość i dostajemy:

S = \frac {0.8}{0,0021877616} = 366

Norma mówi, że tę wartość należy zaokrąglić do najbliższej standardowej wartości, czyli w tym przypadku do ISO 400/27o.

Trzeba pamiętać, że wywoływanie 8 minut daje nam film niedowołany. Ponieważ 11 minut to film przewołany to z dobrym przybliżeniem można założyć, że film wywołany zgodnie z normą ISO będzie w czasie 9 minut.

Można też sprawdzić jaką czułość miałby film wywołany przez 11 minut. Nie będę tego tu powtarzał, ale kto chce może sprawdzić, że takie przewołanie da wzrost czułości o marne 1/3 działki, do ISO 500/28o. A więc wartość 400, jaką przed chwilą wyznaczyliśmy nadal pozostanie najbliższą wartością, zatem zgodnie z normą ISO będzie czułością tego filmu.

Jeżeli chodzi o wywoływanie to wyszło, że aby uzyskać film wywołany zgodnie z normą trzeba wywołać w okolicach 9 minut (to będzie dobre przybliżenie na pewno).

Gratuluję: jeżeli rozumiesz cały proces myślowy przeprowadzony tu to naprawdę rozumiesz jak czytać krzywe charakterystyczne.

Oczywiście nie każdy musi chcieć wywoływać do właśnie takiego kontrastu jak przewiduje norma. Ale tu umiejętność zrozumienia tych wykresów pozwala na to, że jak się bierze zupełnie nowy film to się czyta wykresy i od pierwszego razu dostaje się przynajmniej niezły negatyw. Ja na przykład lubię wywoływać nieco mocniej, mieć większy kontrast, a brakujący zakres naświetleń odzyskiwać wysłanianiem podczas naświetlania odbitki. Mogę więc nauczyć się jakie nachylenie mają krzywe dla takiego wywołania jakie ja lubię i celować dla zupełnie nowego filmu już w odpowiednie krzywe. Na ich podstawie wyznaczyć sobie punkt czułości i czas wywołania, i zadziała to dużo lepiej niż bazowanie jedynie na zaleceniach producenta.

Mogę też po prostu na podstawie doświadczeń nauczyć się jak światłomierz MOJEGO aparatu działa w porównaniu z normą. Jeżeli na przykład wiem, że film dobrze mi wychodzi naświetlany na 160, a czułość ISO miał tak naprawdę 200, to gdy wezmę zupełnie nowy film i wg krzywych jego czułość będzie np. 125 to ja już wiem, że moim aparatem mam go naświetlać na 100.
Dobrze jest umieć.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.